„Federalne ustawodawstwo…

„Federalne ustawodawstwo normujące kwestię “stref wolnych od broni” (skrót GFZ od Gun Free Zones) Ameryka zawdzięcza Republikanom w tym sensie, że głosowania za ich ustanowieniem odbywały się zawsze podczas kadencji republikańskiego prezydenta (naturalnie wsparcie Demokratów dla tej idei było pełne i absolutne).

Za Busha Seniora najpierw przepchnięto nieszczęsną Gun-Free School Zones Act of 1990, a potem niejaki Donald J. Atwood, zastępca sekretarza obrony, wydał dyrektywę nakazującą rozbrojenie praktycznie wszystkich pracowników cywilnych i wojskowych przebywających na terenie obiektów militarnych w USA. 

Nie trzeba się doktoryzować z nauk społecznych ani legitymować dyplomem ukończenia kryminologii, żeby zgadnąć, które cele najczęściej stają się areną egzekucji dokonywanych przez masowych morderców.

John Lott przy każdej okazji cierpliwie akcentuje znaczenie tego fenomenu w dyskusjach ze zwolennikami kontroli: motywacja zamachowców może być różna (atak terrorystyczny, zemsta powodowana frustracją, pragnienie zyskania sławy, seksualna niepewność etc.), mogą być oni również emocjonalnie zżyci z danym miejscem, nie zmienia to jednak faktu, że w ujęciu statystycznym i z perspektywy długofalowej, licząc od lat pięćdziesiątych XX wieku, poza dosłownie paroma wyjątkami

do wszystkich publicznych masakr niepowiązanych z działalnością stricte przestępczą (wojny gangów), w których ginęły więcej niż trzy osoby, dochodziło w lokalizacjach, gdzie obowiązywał prywatny, stanowy albo federalny ZAKAZ noszenia broni palnej.”

#bron #usa #strzelanina #ciekawostki #swiat #kryminalne #terroryzm #takaprawda