OBYWATELU, BROŃ…

OBYWATELU, BROŃ INSTYTUCJI!

W demokracji wybieramy – my, obywatele – swoich przedstawicieli do różnych struktur publicznych. Radnych – do samorządu. Posłów – do parlamentu. Wybieramy też wójtów, burmistrzów, prezydentów miast. Oraz -temat gorący – Prezydenta Rzeczpospolitej.
W demokracji wybrani przedstawiciele reprezentują najczęściej partie polityczne, a tylko czasem lokalne stowarzyszenia.
Ale to nie oni decydują o wyborze ważnych i wysokich urzędników: prezesów, marszałków, ministrów, a w końcu premiera. Na te stanowiska, a także na wiele innych atrakcyjnych pozycji i foteli są kierowani ludzie desygnowani przez kierownictwa i zarządy partii – to w teorii. W praktyce decydują jednoosobowo liderzy partii, krajowi lub lokalni baronowie partyjni. Albo wąskie grupki interesów. Chyba nie odkryłem Ameryki, prawda? Że tak się dzieje, to wiemy wszyscy.
A tymczasem… zajrzyjmy do Konstytucji. Czytamy w niej, m.in.:
„Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym,…
Art. 7. Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.
Art. 9. Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego.
Art. 10.1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.
Art. 165.2. Samodzielność jednostek samorządu terytorialnego podlega ochronie sądowej.
Art. 173. Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz.”
Czyli: PRAWO, PRAWO, PRAWO, PODZIAŁ WŁADZY, ROWNOWAGA WŁADZ.

Ani w naszej Konstytucji ani w konstytucjach żadnego innego państwa w Europie nie ma zapisów o Osobach/Wodzach/Naczelnikach/Marszałkach, którzy rządzą jak chcą, a odpowiadają tylko „przed Bogiem i Historią”.
Nawet Królowe i Królowie nie maja takich praw. Bo w demokracji kluczową rolę odgrywają instytucje i procedury. Niezależnie od tego, kto i z jakiej partii zasiada w Sejmie czy Radzie Gminy, czy też kto stoi na czele Najwyższej Izby Kontroli, jest Rzecznikiem Praw Obywatelskich czy Prezesem Sądu Najwyższego, albo Rady Ministrów (oraz wielu dziesiątków innych urzędów państwowych i samorządowych, krajowych i lokalnych) decydujące jest – a raczej powinno być – stosowanie prawa i procedur w relacjach pomiędzy nimi oraz w relacjach pomiędzy urzędami a obywatelami.
Bo gdy instytucje kierują się przepisami prawa, to można liczyć, że także gwarantują nasze (czyli Twoje, jej, jego, moje) prawa.
A teraz wyobraźmy sobie (oj, tak tylko teoretycznie ), że wszystkie ważne stanowiska, we wszystkich urzędach i instytucjach zajmują ludzie z jednej grupy towarzyskiej, albo z jednego klubu biznesowego, albo (oj, tak tylko teoretycznie ) z jednej partii politycznej. I powstaje pytanie retoryczne: czy wówczas takie osoby stosują się do nadrzędnych wartości, jakimi są prawo, procedury i autonomiczne instytucje?
Czy też może kierują się interesem grupowym i korzyściami dla wąskiej „grupy trzymającej władzę”? Albo kierują się poleceniami i wytycznymi spływającej w dół partyjnej hierarchii?
Bo jeśli tak się dzieje, to instytucje się degenerują i stają się już tylko organami wykonawczymi grupy ludzi, którzy pociągają za sznurki. Mogą mieć za nic prawo, równowagę władz i demokratyczne procedury.
A my, zwykli obywatele, nie zastanawiamy się wówczas, co stanowi prawo, jakie my mamy prawa i obowiązki. Tylko ustalamy, kto rządzi i czy do rządzącego Kowalskiego, Nowaka czy Wiśniewskiej mamy jakieś dojście. Albo siedzimy cicho i staramy się przeżyć.
Jeżeli nie chcemy, żeby nasze prawa, nasz status i nasza pozycja w społeczeństwie (albo status Polski w Europie i na świecie) nie były zależne od humoru jakiegoś partyjnego bonzy, to brońmy instytucji, brońmy procedur, brońmy prawa.
„Instytucje nie obronią się same. Jeżeli nie będziemy chronić każdej z nich od samego początku, runą jedna po drugiej”.

(Ostatnie zdanie oraz tytuł niniejszego tekstu zaczerpnąłem ze znakomitej książki prof. Timothy Snydera – „O tyranii. Dwadzieścia lekcji z dwudziestego wieku”. Polecam. Naprawdę warto.)

#dip #polityka #demokracja #4konserwy #polska #swiat #prawo

——————–
Photo by form PxHere